Podsumowanie Pucharu Saksonii 2016

W dniach 22 i 23 października Lipsk stał się niemiecką stolicą blind futbolu. To tam rozegrana została piąta edycja Pucharu Saksonii, w którym udział wzięło pięć klubów reprezentujących trzy kraje. Doświadczeni gracze i utytułowane kluby były gwarantem widowiska na wysokim poziomie, w którym nasz zespół odegrał niemałą rolę.

Puchar

Piąta edycja Pucharu Saksonii, podobnie jak w latach poprzednich, była turniejem, w których o trofeum rywalizowały ze sobą bardzo mocne kluby. Druga i trzecia drużyna minionego sezonu ligi niemieckiej oraz broniące tytułu Avoy MU Brno z Czech stanowiły o sile i poziomie trudności rozgrywek. Dla naszego zespołu była to dodatkowa motywacja, by pokazać się z jak najlepszej strony na tle niełatwych rywali.

Zatrzymany wicemistrz

Zmagania rozpoczęliśmy od meczu z Chemnitzer FC –  wicemistrzem Niemiec. Spotkanie zapowiadało się na bardzo wymagające i takie też było. Od samego początku nasz zespół musiał być bardzo skoncentrowany w defensywie, bowiem rywale przystąpili do śmiałych ataków. Z czasem jednak nasz zespół zaczął przejmować inicjatywę co zmusiło graczy z Niemiec do cofnięcia się. Po okresie, w którym drużyny usiłowały udowodnić swą wyższość, gra stała się wyrównana i taka też została do samego końca. Pojedynek pełen był walki i wiele zależało od gry obrońców wspieranych przez swych bramkarzy. Mimo kilku groźnych prób zarówno Krzysztof Bednarkiewicz, jak i jego vis-a-vis nie dali się zaskoczyć napastnikom. Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa dla naszego zespołu. W ciągu zaledwie dwóch minut arbiter podyktował dwa rzuty karne przeciwko naszemu zespołowi. Najpierw z szóstego metra, za interwencję bramkarza poza dozwoloną strefą, drugi za cztery faule w połowie. Bednarkiewicz stanął jednak na wysokości zadania i nie dopuścił do straty gola. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Był to bardzo dobry wynik po jeszcze lepszej grze z silnym rywalem, który nie spodziewał się straty dwóch oczek w spotkaniu z naszym zespołem.

Czesi górą

Drugie starcie rozegraliśmy po godzinnej przerwie z doskonale znanym nam zespołem z Brna, który bronił mistrzowskiego tytułu z poprzedniego roku. Mecz od samego początku był bardzo otwarty. Obie drużyny śmiało poczynały sobie w ofensywie tworząc przyjemne dla oka widowisko. Niestety, efektowny mecz w wykonaniu obu zespołów był efektywny w wykonaniu tylko jednego z nich. Avoy zdobyło pierwszego gola po szybkim wznowieniu gry od bramkarza. Wyrzucona daleko piłka trafiła pod nogi napastnika rywali, który wymanewrował naszą obronę i trafił na 1:0. Drugiego gola Avoy zdobyło na kilka sekund przed przerwą po sprawnie wykonanym rzucie rożnym. Strata była tym boleśniejsza, że nasza gra i poczynania Junga zwiastowały wyrównanie –  stało się inaczej. Druga połowa w wykonaniu rywali była nieco bardziej asekuracyjne. Wciąż groźnie atakowali, jednak ich celem nadrzędnym była obrona wyniku. Niestety, mimo licznych prób i walki do końca nie zdołaliśmy odwrócić losów spotkania.

Pierwsze zwycięstwo

Ostatnim spotkaniem, które rozegraliśmy w sobotę był mecz z gospodarzem turnieju- 1. FC Lokomotive Leipzig. Zespół z Lipska, który zaliczał swój blind-futbolowy debiut posiadali w swym składzie zaledwie trzech graczy, był więc zmuszeni do wspierania się piłkarzami innych uczestniczących w turnieju klubów. Na mecz z naszym zespołem otrzymali wsparcie z Chemnitz, które użyczyło im bramkarza oraz dwóch doświadczonych graczy. Pierwsze 20 minut spotkania toczyło się pod zdecydowane dyktando naszego zespołu. Jung dochodził do sytuacji, jednak wypożyczony z Chemnitzer FC golkiper był świetnie dysponowany tego dnia. Liczne próby, po jednej z których piłka trafiła w słupek, zwiastowały nadejście trafienia. Bramka na 1:0 padła po rzucie karnym z szóstego metra. Jedna z ofensywnych akcji Marcina Ryszki zakończyła się faulem rywali w obrębie pola karnego. Do futbolówki podszedł Martin Jung i wykonał swoje zadanie perfekcyjnie. Po przerwie trener Lipska wpuścił na boisko kolejnego gracza z Chemnitz, który wyróżniał się w szeregach naszych rywali. Gra z kontry oparta właśnie na tym graczu zmusiła nas do nieznacznego cofnięcia się i wzmożonej czujności w obronie. Wynik, mimo kolejnych szans nie uległ zmianie i nasz zespół mógł cieszyć się z trzech punktów. Taki rezultat sprawiał, iż w ostatnim spotkaniu z St. Pauli mieliśmy szansę powalczyć o podium.

Kolejny remis

Spotkanie z St. Pauli było ostatnim meczem w turnieju dla naszego zespołu. Dla rywali z Hamburga trzy punkty dawały realne szanse na złoto w turnieju, dla nas oznaczały szansę na srebro. Początek meczu należał do naszego zespołu, odważne podejście do rywala i kilka szybkich ataków sprawiło, że przeciwnicy nie mogli odnaleźć swojego rytmu. Z czasem St. Pauli odzyskało rezon i poczęło groźnie atakować naszą bramkę. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem w czym spory udział mięli defensorzy obu ekip. Drugą połowę znacznie groźniej rozpoczęli gracze z Hamburga, którzy w dwie minuty wywalczyli trzy żuty rożne. Z każdą minutą pojedynek stawał się coraz bardziej fizycznym starciem, w którym gracze nie odstawiali nogi przy jednoczesnym zachowaniu ducha fair-play. Ostatnie minuty spotkania toczyły się pod dyktando naszych graczy, którzy do ostatnich sekund walczyli o upragnione trafienie. Trudne spotkanie zakończyło się jednak bezbramkowym remisem, który nie w smak był naszym kolegom z Niemiec.

Podsumowanie gry

Puchar Saksonii był turniejem, który pozwolił nam zobaczyć, jak wielki postęp zdołaliśmy poczynić w ciągu kilku miesięcy. Pięć oczek z klubami z ligi niemieckiej, w tym z wicemistrzami i brązowymi medalistami zakończonego sezonu robią wrażenie i niezwykle motywują do dalszej pracy. Liczymy, że udany koniec sezony to dobry zwiastun na początek następnego, który ruszy w przyszłym roku.

Podsumowanie turnieju

Niezwykle wysoki poziom i wyrównana rywalizacja sprawiły, że turniej musiał się podobać. Mistrzowski tytuł obronili gracze Avoy MU Brno, drugie i trzecie miejsce zajęli piłkarze FC St. Pauli oraz Chemnitzer FC.  Nasza drużyna zajęła czwarte miejsce, warto jednak zaznaczyć, że nasz dorobek punktowy był identyczny z dorobkiem wicemistrzów Niemiec, o tym, iż znaleźliśmy się tuż za podium zadecydowała liczba bramek. Ostatnie miejsce zajęli debiutujący gospodarze, dla których ten turniej był pierwszym na drodze budowania swego zespołu.

Rezultaty spotkań

Tabela końcowa

Tabela końcowa

PozycjaDrużynaMZRPZGSG+/-PKT
1430111299
242205058
341214225
4412112-15
54004015-150