Reprezentacja Polski (B1) vs Grecja

vs

Po krótkiej przerwie od turniejowych zmagań piłkarze powrócili do gry. Tym razem jednak walka nie toczyła się w grupach o punkty. Mistrzostwa Europy wkroczyły w fazę decydującą i jako pierwsze miały wystąpić w niej reprezentacje Polski i Grecji. Dla obu drużyn był to występ pożegnalny, którego stawką było dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej IBSA Blind Euro 2015. Polacy i Grecy nie mogli zaliczyć tych mistrzostw do udanych. Z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym przystępowały do ostatniego pojedynku, który był jednocześnie walką o honor.

Podsumowanie

Po krótkiej przerwie od turniejowych zmagań piłkarze powrócili do gry. Tym razem jednak walka nie toczyła się w grupach o punkty. Mistrzostwa Europy wkroczyły w fazę decydującą i jako pierwsze miały wystąpić w niej reprezentacje Polski i Grecji. Dla obu drużyn był to występ pożegnalny, którego stawką było dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej IBSA Blind Euro 2015. Polacy i Grecy nie mogli zaliczyć tych mistrzostw do udanych. Z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym przystępowały do ostatniego pojedynku, który był jednocześnie walką o honor.

Biało-Czerwoni od razu po gwizdku ruszyli do przodu. Nasza drużyna była żądna pierwszego zwycięstwa, a Martin Jung pierwszego gola. Napastnik z numerem 9 już w pierwszej minucie pokazał charakter i oddał groźny strzał nagrodzony brawami. Piłka wyszła na rzut rożny, po wykonaniu którego nasi reprezentanci ponownie wywalczyli korner.
Drugi stały fragment gry w drugiej minucie spotkania okazał się kluczowym dla końcowego rezultatu, a co najważniejsze historycznym dla reprezentacji Polski. Jung ustawił piłkę w narożniku. Ryszka dołączył do niego celem asekuracji. Sędzia nakazał gwizdkiem wznowienie gry i Jung ruszył. Zatoczył z futbolówką przy nodze łuk wzdłuż linii pola karnego. Grecy ruszyli za nim i na moment oddalili zagrożenie wybijając piłkę. Za straconą futbolówką ruszył Marcin Ryszka, odzyskał ją i wdał się w drybling z atakującym go rywalem. Następnie pobiegł z nią wzdłuż bandy i kiedy ściągnął na siebie uwagę wszystkich obrońców zagrał precyzyjnie do ustawionego w polu karnym Junga. Ten przymierzył i piłka po płaskim strzale zatrzepotała w sieci, a piłkarze i trenerzy Biało-Czerwonych wpadli w szał radości.
W początkowych minutach spotkania Grecy mieli spore problemy. Z ledwością opuszczali własną połowę szukając powrotu do gry. Jednak z czasem poczęli odzyskiwać pewność siebie i coraz częściej zaczęli dochodzić do głosu.
Gra stała się dynamiczna. Piłka krążyła od jednego pola karnego do drugiego. Jung szukał podwyższenia dla Polski, jednak obrońcy rywala skutecznie kasowali jego próby. Bramki dla Greków poszukiwał Zaharos, ale kilka strzałów i wywalczonych stałych fragmentów nie przyniosły trafienia.
Kolejne minuty nie przynosiły zmian. Jung raz po raz testował zdolności bramkarskie Ampatzisa, a Theodoros Siotas spędzał sen z powiek polskim obrońcom.
Kilka ostatnich minut pierwszej połowy obie drużyny spędziły na bezowocnej walce w środku pola.

Grecy zaczęli drugą połowę z olbrzymią chęcią do walki. Siotas ruszył do ataku i zdawał się być nie do zatrzymania.
Polska nie miała jednak zamiaru biernie patrzeć na popisy rywali i w czwartej minucie po przerwie Jung przypomniał o sobie greckiemu bramkarzowi.
Chwilę później Stefanos Efremidis oraz zwinny Siotas przeprowadzili dwójkową akcję, po której Polacy dopuścili się pierwszego faulu w tej odsłonie starcia. Piłkę ustawiono na ósmym metrze i Zaharos oddał strzał, po którym futbolówka minimalnie chybiła.
Obie drużyny tworzyły wspaniałe widowisko, które publika nagradzała oklaskami. Niebezpieczni Zaharos i Siotas szukali wyrównującego trafienia, a niezłomny Jung nieustannie nękał Ampatzisa.
Na niespełna 13 minut przed końcem spotkania Zaharos oddał potężny strzał w światło polskiej bramki, jednak stojący na posterunku Krzysztof Bednarkiewicz nie dał się zaskoczyć za co nagrodzony został brawami od publiki.
Oba zespoły dzielnie walczyły o korzystny dla siebie rezultat, ale żadna ze stron nie była w stanie umieścić piłki w bramce.
W chwili gdy zegar pokazywał, że do końca spotkania pozostały dwie minuty Polska dopuściła się kolejnego faulu. Było to czwarte zagranie łamiące przepisy i sędzia podyktował rzut karny. Gdy Zaharos podszedł do piłki Biało-Czerwoni byli przygotowani na najgorsze. Grek wysłuchał podpowiedzi przewodnika i uderzył na bramkę. Kiedy piłka przeleciała obok niej w polskiej ekipie zapanowała radość.
Nasz zespół nie oddał prowadzenia do końca i mógł świętować historyczne dla Polski zwycięstwo.

Mimo porażek, Polacy z meczu na mecz wykazywali poprawę w swej grze. Charakter i determinacja zostały nagrodzone zwycięstwem, które dało naszej reprezentacji dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. Przebudowywana Grecja nie zdołała udźwignąć ciężaru rozgrywek i w ostatecznym rozrachunku zajęła ostatnie miejsce w klasyfikacji IBSA Blind Euro 2015.

Szczegóły

Data Czas Liga Sezon
28 August 2015 12:00 Mecz o 9 miejsce 2015

Wyniki

DrużynaI połowaII połowaGole
POL101
GRE000

POL

Marcin Ryszka Napastnik
Martin Jung Napastnik
Adrian Słoninka Obrońca
 1 1

GRE